August
2009
Wychowanie dzieciComments Off
Każdy maluszek, każdy bobasek jest słodki. Niewinny, zależny całkowicie od dorosłych, zabawnie się zachowujący, nieporadny. Duże oczka i pulchna buzia zniewalają większość osób, które mają do czynienia z niemowlakiem. Urodzenie, posiadanie dziecka to powód do domu dla każdego rodzica. Z chęcią chwali się znajomymi fotografiami dziecka, mówi, jakie jest bystre i urocze. Tak, małe dzieci… Jak ich nie kochać i nie podziwiać? Swoją drogą nie musisz robić nic: będąc małym dzieckiem i tak wzbudzisz podziw u ludzi!
Ale małe dzieci przestają być w pewnym momencie małe i dorastają. Z niektórymi urwisami naprawdę ciężko sobie poradzić… To, co potrafi kilkuletni maluch widzieliśmy chociażby w programie Niania. I ci rodzice, kompletnie zagubieni, osaczeni, bezradni. Strasznie jest patrzeć na coś takiego. Mama wciąż powtarza, że teraz nie czas na gry online a na obiad a dzieciak wydziera się, płacze, a nawet kopie! Zdradzić Wam zagadkę, czemu tak się dzieje? Nie, to nie gra jest tak pasjonująca. Dziecko buntuje się dla zasady. Nigdy nie zostało nauczone szacunku do rodzica i stosowania się do reguł. To rodzice zadbali o to, że sytuacja jest taka, a nie inna.
Jak sprawić, by dziecko się nas słuchało, grzecznie chodziło spać o wyznaczonej porze, uczęszczało na kursy (na przykład na angielski dla dzieci), wypełniało nasze polecenia, szanowało innych – tak dorosłych, jak i dzieci? To jest prostsze aniżeli mogłoby się wydawać. Otóż dziecko trzeba wychowywać od chwili narodzin, nie czekać aż skończy cztery czy pięć lat. W tym tkwi cały sekret.